Nitką i piórkiem - Nici

Nitką i piórkiem – nici

Tekst: Agnieszka Kubale, Zdjęcia: Arek Kubale

 

Artykuł ukazał się w Wędkarskim Świecie (11/2019)

 

Po haczykach – o których opowiedziałam w ostatnim numerze WŚ – kolej na kilka słów o niciach, bez których trudno sobie wyobrazić współczesny flytying.

 

 

Czym właściwie jest nić muchowa i czy można ją zastąpić zwykłą nicią z pasmanterii? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale tak prosta, flytying bowiem – podobnie do innych wąskich dziedzin – sprawił, że nić do wiązania much jest produktem dość wąsko wyspecjalizowanym. Nić taka więc stworzona jest z odpowiedniego materiału (zwykle poliester lub nylon, rzadziej jedwab), ma właściwą średnicę oraz – czego na próżno szukać w pasmanteriach – bywa wstępnie nawoskowana. Zatem posiadając nieco doświadczenia i wiedzy odnośnie materiałów muchowych, można eksperymentować z materiałami znalezionymi w pasmanterii – która nawiasem mówiąc – bywa świetnym i dość tanim miejscem zaopatrzenia w materiały muchowe. Jest to jednak opcja dla osób, które wiedzą, czego szukają. Kupienie „prawdziwej” nici do wiązania much gwarantuje nam to, że nabędziemy odpowiedni produkt za nadal całkiem uczciwe pieniądze – w większości przypadków nie są to produkty drogie, w porównaniu np. z piórami, sierściami czy syntetykami.

        Nić do wykonywania much można opisać za pomocą trzech podstawowych parametrów. Są nimi: materiał, rozmiar i kolor. Przyjrzyjmy się więc każdej z trzech wymienionych cech bliżej.

 

 

Materiał

 

Poliester – obecnie najbardziej popularny i uniwersalny rodzaj nici do wykonywania sztucznych much. Występuje w dużej gamie średnic, najczęściej są to 8/0 i 6/0. Jest niezbyt rozciągliwy, a więc przy mniejszych średnicach dość wrażliwy na zerwanie. Jego splot posiada dość wyraźną fakturę (zwłaszcza przy delikatnym skręceniu nici), dzięki czemu dobrze trzyma materiał.

 

Nylon

 

 

              Kolejny co do popularności, zaraz po poliestrze, materiał na nici muchowe. Od swojego poprzednika jest nieco mocniejszy, głównie przez swoją rozciągliwość. Wg niektórych flytierów cecha ta sprawia, że trzyma także lepiej materiał. Ma gładką powierzchnię, dzięki czemu ładnie i płasko układa się na haczyku. Dzięki połyskliwej fakturze jest nieco podobny do tzw. flossu, czyli muchowego odpowiednika jedwabiu. Nylonowe nici sprawdzą się świetnie jako tułów w niewielkich muszkach oraz tzw. underbody, czyli warstwa nakładana przed właściwym materiałem na tułów, aby nadać naszej muszce wrzecionowaty, owadzi kształt.

 

 

Jedwab (silk) – to materiał bardzo tradycyjny, dziś niemal już wyparty przez dwa wyżej opisane, poliester i nylon. Nie oznacza to jednak, że nie warto go używać. Wciąż znajduje swoje zastosowanie w tradycyjnych muszkach typu spider i innych starych wzorach, gdzie często tułów muchy składa się jedynie z nici. W tym zastosowaniu sprawdza się lepiej od opisywanych wyżej syntetyków. Jedyny problem to jego znikoma dostępność – przez długie dekady produkowany był przez brytyjską firmę Pearsall (XVIII – XIX w.), dziś praktycznie jest niedostępny. Cechy jedwabiu to dość niska wytrzymałość na zerwanie i gładka, połyskliwa powierzchnia, po namoknięciu nieco transparentna.

 

Inne materiały – czyli kevlar lub GSP (Gel Spun Polyester). Są to najmocniejsze z nici, przydatne do wiązania dużych much (np. szczupakowych i morskich). Przydadzą się też podczas wykonywania wzorów z sierści, którą należy mocno zamocować i ścisnąć na trzonku haka.

Rozmiar

Nici muchowe są zazwyczaj opisywane dwoma systemami miar. Pierwszy z nich, to tzw. aught system, gdzie rozmiar podawany jest za pomocą liczby zer. Im więcej zer, tym cieńsza nić (np. 8/0 jest cieńsza od 3/0). Drugim systemem, nieco bardziej precyzyjnym jest denier (den), czyli jednostka gęstości liniowej włókien syntetycznych. Nić o rozmiarze 70 den jest cieńsza od 210 den. Najlepszym wyborem na początek są rozmiary 6/0 i 8/0.

Kolor

Tu nie ma sztywnych reguł, choć najbardziej uniwersalnymi kolorami są czarny i biały. Ten pierwszy pasuje do większości wzorów, biały z kolei łatwo zabarwić na koniec wodoodpornym pisakiem, wykonując główkę muchy. Z biegiem czasu warto zaopatrzyć się w większą ilość kolorów – nie ma to wielkiego znaczenia dla skuteczności muchy, ale podnosi jej walory estetyczne.